Zdobywają nagrody Nobla, ale są też laureatami nagród Darwina. Dysponują lwią częścią majątku światowego, ale są też głównymi beneficjentami pomocny społecznej i lokatorami noclegowni dla bezdomnych.
Na kontinuum niektórych cech, własności ciała i umysłu mężczyźni zajmują często skrajne miejsca. Typowym przykładem są zdolności matematyczne: obie płcie osiągają w testach podobną średnia, ale w grupie skrajnie wysokich i niskich wyników jest więcej mężczyzn. Do podobnego wniosku prowadzą niektóre badania poziomu inteligencji, na przykład dane zebrane od 80 tysięcy szkockich dzieci urodzonych w 1921 roku pokazują, że na krańcach rozkładu wyników są nadreprezentowani chłopcy.
Wyjaśniając (intuicyjnie) większe zróżnicowanie – albo określając to w bardziej fachowy sposób – wariancję niektórych cech u mężczyzn, można zacząć do odmiennych wzorów strategii reprodukcyjnych obu płci. Zasadnicza różnica polega na tym, że mężczyźni mogą mieć więcej dzieci z różnymi kobietami, ale jako bardziej narażona na ryzyko płeć równie dobrze mogą nie mieć ich wcale. Oczywiście wyraźniej widać to w świecie przyrody, gdzie samcom trudniej jest dożyć wieku reprodukcyjnego, a jeśli już, to muszą rywalizować z innymi osobnikami o dostęp do płodnych samic. Aby w następnym pokoleniu pojawiła się podobna liczba samców, musi istnieć jakiś mechanizm kompensujący, którego działanie polega na tym, że osobniki odnoszące sukces reprodukcyjny nadrabiają niepowodzenia innych. U samic podobny mechanizm nie musi występować, bo nie mogą one przekroczyć pewnego progu posiadanej liczby potomstwa w ciągu swojego życia – nawet jeśli są super-samicami ich rozrodczość jest ograniczona poprze sposób rozmnażania. Regulatorem tym może być między innymi anizogamia, czyli zróżnicowanie wielkości i ilości gamet. W męskim ejakulacie jest tyle plemników, że każda jego porcja mogłaby zapłodnić za jednym zamachem wszystkie Amerykanki, natomiast kobiety produkują ok. 400 jajeczek w ciągu całego swego życia. Innymi słowy: “wartościowy” samiec może mieć o wiele więcej potomstwa niż mniej “wartościowy”, podczas gdy u samic dysproporcja ta będzie znacznie mniejsza.
Analogiczne wzorce obserwować można w świecie społecznym, ale sukces reprodukcyjny zastąpiony jest tu jakimiś cechami. Większość kobiet wybiera na przykład bezpieczniejszą, konserwatywną ścieżkę kariery życiowej (podobnie jak bardziej zachowawczą strategię reprodukcyjną), która lokuje je w środku struktury zawodowej i rozkładu dochodów, a mężczyźni, posługując się bardziej ryzykowną zasadą “wszystko, albo nic”, trafiają na ich krańce.
